Napędza na nią hejt dla swojej sławy?

Samantha Markle oczernia Meghan w TV: "Stworzyła podziały z każdej strony"

Redakcja PinkWall | 16-01-2020 | skomentuj

Samantha Markle oczernia Meghan w TV: "Stworzyła podziały z każdej strony"

cosmopolitan.com

Oceń


Początek roku jest wyjątkowo trudny dla brytyjskiej rodziny królewskiej. Niedawno na jaw wyszło, że siostra królowej Elżbiety dopuszczała się molestowania, a jeszcze wcześniej odejście od rodziny królewskiej ogłosiła Meghan Markle i książę Harry. Tym samym zapewnili sobie, a także całej rodzinie królewskiej, pierwsze miejsca na okładkach wszystkich pism. Kolorowe magazyny i serwisy z plotkami prześcigają się w informacjach na temat „Megxitu”. Czasami jednak wcale nie trzeba nic szukać na siłę i dorabiać ideologii.

Wszystko za sprawą rodziny Meghan Markle, która chętnie wypowiada się na ten temat w mediach. Najpierw jej ojciec mocno ją skrytykował, a potem zapowiedziano, że w sądzie, podczas walki Meghan z tabloidami, nie stanie po jej stronie. Teraz przyszła czas na siostrę księżnej.

Samantha Markle o siostrze

Jej przyrodnia siostra uwielbia wbijać szpilę swojej sławnej siostrze. Robiła to rzadziej kiedy była „tylko” aktorką, ale od kiedy wyszła za księcia Harry’ego – każda jej decyzja, każdy jej krok, jest dobrym powodem do tego, aby to zrobić. W ciągu ostatnich kilku miesięcy udzieliła kilkunastu wywiadów, które opierały się na podsycaniu nienawiści do jej przyrodniej siostry.

  Zobacz także  


Tym razem Samantha wystąpiła w programie Inside Edition i nie owijała w bawełnę. Wiadomo było bowiem po co tam była:

Nie wierzę w to, że Meghan rezygnuje z obowiązków, żeby usunąć się w cień i żyć prywatnie. Doskonale wiedziała, na co się pisze. Nie chodzisz na uroczyste premiery i spotkania z celebrytami, kiedy tak pragniesz prywatności. Cieszy się sporym zainteresowaniem, więc nie sądzę, że tak po prostu zniknie z mediów. (...) Gdyby chciała być osobą prywatną, to nie siedziałaby na Wimbledonie otoczona 40 pustymi siedzeniami, jakby wręcz chciała powiedzieć: "Spójrzcie na mnie!"

- zaczęła siostra księżnej Sussexu. Później, kolejny już raz, postanowiła wytknąć swojej siostrze niekonsekwencję. Za przykład wzięła ślub, jaki miała Meghan. Powiedziała, że to dziwne, że teraz nagle chce być niezależna i że nie chciała, kiedy ktoś obiecał jej zrobienie wielkiego przyjęcia z okazji zmiany jej stanu cywilnego.

Podkreśliła również, że już wcześniej ostrzegała rodzinę Windsorów przed tym, do czego jest zdolna jej siostra Meghan:

Mówiłam to wcześniej - jeśli potrafiła rozbić naszą rodzinę, to samo zrobi z Waszą. Wtedy świat ze mnie drwił i zarzucano mi, że jestem zazdrosna. Ja po prostu byłam szczera. Mogłabym teraz powiedzieć - a nie mówiłam? (...) Stworzyła podziały z każdej strony. Nie wiem, jak mogła do tego dopuścić. Kocham ją jak siostrę, ale dobroczyńcy się tak nie zachowują

Prawdziwa miłość do siostry, prawda? Ma rację czy to już przesada w jaki sposób, wraz z ojcem, krytykują ją za wszystko co robi?




Dodaj komentarz