Co sądzicie o tym, co powiedziała?

Blanka Lipińska odniosła się do dokumentu "Nic się nie stało": "to się nazywa manipulacja"

Redakcja PinkWall | 23-05-2020 | skomentuj

Blanka Lipińska odniosła się do dokumentu "Nic się nie stało": "to się nazywa manipulacja"

AKPA

Oceń


Blanka Lipińska to kolejna celebrytka, która postanowiła zabrać głos w sprawie filmu „Nic się nie stało”, który wyreżyserował Sylwester Latkowski. Jej zdjęcie również pojawiło się w dokumencie. Gwiazda podkreśliła, że nigdy nie zaprzeczała, jakoby była związana z Zatoką Sztuki, ale jasno wyraziła, że nic nie wiedziała o tym, co tam się działo. Nie przebierała w słowach, aby uświadomić swoich fanów o tym, że ktoś manipuluje wizerunkami gwiazd, aby wypromować film. 

Blanka Lipińska odnosi się do „Nic się nie stało” 

Na swoim InstaStories gwiazda, która zazwyczaj kipi energią, była bardzo spokojna i miała niezadowoloną minę. Odniosła się do filmu Latkowskiego - „Nic się nie stało”. Podzieliła się ze swoimi fanami tym, co zaobserwowała i wyjawiła, jakie miała powiązania z Zatoką Sztuki. Zaczęła od tego, że jej wizerunek, jak i innych gwiazd, został tam wykorzystany w celu promocji: 

Powiem wam tak. Mój wizerunek, jak i wizerunek innych osób publicznych został tam użyty tylko i wyłącznie po to, żebyście spojrzeli na ten dokument. Zobaczcie, że te zdjęcia niczego do niego nie wnoszą. To się nazywa manipulacja 

 

  Zobacz także  


W późniejszym fragmencie powiedziała jakie miała dokładnie powiązania z Zatoką Sztuki, o której tak wiele się teraz mówi: 

Nigdy nie ukrywałam swojego powiązania z tym miejscem, bo nie miałam nic do ukrycia. Gdybym pewnie miała, to raczej w mojej pierwszej książce nie znalazłby się opis, że byłam menedżerem klubów nocnych. Każdy ma jakąś pracę. Chciałam tylko powiedzieć, że ja w tamtym czasie nie byłam celebrytką, ale teraz jestem i się klikam, i dlatego moje zdjęcie zostało tam użyte dwa razy. Co ono wniosło do tego materiału?! Nic.

Stanęła również w obronie Natalii Siwiec, której zdjęcie także pojawiło się w dokumencie. Jasno wyraziła swoje zdanie w tym temacie: ich zdjęcia wykorzystano do promocji, bo one same nie miały żadnego pojęcia o tym, co się działo w Zatoce Sztuki. Zwróciła się również bezpośrednio do dziennikarza, odpowiadając na jego apel: 

Panie Latkowski, ja nie mam panu nic do powiedzenia w tej sprawie po pana wezwaniu po tym materiale. Ja nic nie wiem, więc co ja mam panu powiedzieć?

Lipińska podkreśliła również, że przeprowadziła się do Sopotu kilka miesięcy po tym, jak 14-latka Anaid popełniła samobójstwo po gwałcie przez osoby, które związane były z Zatoką Sztuki.




Dodaj komentarz