Co napisała?

Duffy oburzona filmem "365 dni". Napisała otwarty list do CEO Netflixa

Redakcja PinkWall | 03-07-2020 | skomentuj

Duffy oburzona filmem "365 dni". Napisała otwarty list do CEO Netflixa

AKPA / flickr.com

Oceń


Film „365 dni” budzi kontrowersje już nie tylko w Polsce, ale również w innych zakątkach świata. Wszystko dlatego, że platforma Netflix postanowiła udostępnić film w wielu krajach, w których jest dostępny. Pojawiły się skrajne emocje, które wywołał film - niektórym bardzo podoba się to, co zostało w nim przedstawione. Inni są zniesmaczeni i głośno o tym mówią. Niedawno głos w tej sprawie zabrała krytyczka i dziennikarka, która nie zostawiła na nim suchej nitki. Tym razem postanowiła powiedzieć coś o nim… Duffy. Nie bawiła się ona w półśrodki - napisała otwarty list do CEO Netflixa. 

Duffy o „365 dni” 

Brytyjska wokalistka najbardziej znana była ponad 10 lat temu. W pewnym momencie całkowicie zniknęła z show-biznesu. Jak się okazuje - podczas imprezy urodzinowej została odurzona, porwana i zgwałcona. Dlatego właśnie 36-latka jest tak zbulwersowana tym, co zobaczyła w filmie. W otwartym liście do CEO Netflixa napisała, że jest to lekkomyślne, aby taki film udostępniać na swojej platformie. Twierdzi, że tak ważne sprawy są w taki sposób spłycane, a jednocześnie idealizowane: 

Kiedy piszę te słowa, 25 milionów osób jest gdzieś przetrzymywanych przez handlarzy ludźmi. Nie wspominam nawet o liczbie ludzi, o których nawet nie mamy pojęcia […] Zasmuca mnie fakt, że Netflix udostępnia takie "filmy", zniekształcające i bagatelizujące przemoc seksualną oraz handel ludźmi. Nie rozumiem, jak Netflix mógł przeoczyć, jak skrajnie nieodpowiedzialne, niewrażliwe i niebezpieczne jest udostępnianie takiego filmu. Doszło do tego, że kilka kobiet pisało do aktora grającego główną rolę, żeby je porwał

 

  Zobacz także  


W dalszej części Duffy przywołała swoją historię i wyznała, że poczuła się bardzo dotknięta. Stwierdziła, że realne cierpienie kobiety tutaj zostało pokazane jako coś wspaniałego, jako historię miłosną z zabarwieniem erotycznym: 

Wiemy, że Netflix nie udostępni materiałów gloryfikujących pedofilię, rasizm, homofobię, morderstwa czy jakiekolwiek inne zbrodnie przeciw ludzkości. Gdyby tak zrobił, to wszyscy byliby oburzeni. Niestety, ofiary handlarzy ludźmi są niewidoczne, a film "365 Dni" pokazuje ich cierpienia jako "erotyczny dramat"

Czy można liczyć na jakąś reakcję w tej sprawie? Czy wszyscy zbagatelizują słowa Duffy? Do tej pory Blanka Lipińska nie odnosiła się do negatywnych komentarzy - czy tym razem zareaguje? 




Dodaj komentarz



Artykuły powiązane