Wiedzieliście, że ma takie poglądy?

Edyta Górniak krytycznie o działaniach rządu i szczepionce

Redakcja PinkWall | 11-05-2020 | skomentuj

Edyta Górniak krytycznie o działaniach rządu i szczepionce

AKPA

Oceń


Coraz więcej gwiazd podczas pandemii postanowiło zabierać głos w tej sprawie. Z pierwszego miejsca na podium nie da się zrzucić Violi Kołakowskiej, ale inne gwiazdy najwidoczniej mają na to chętkę. Niedawno to Edyta Górniak postanowiła mówić o tym najwięcej i zasugerowała, żeby jeść… mydło i zwalczyć wirusa od środka. Wiadomo było, że jest to żart, ale dość niebezpieczny, na co zwróciła uwagę Karolina Korwin-Piotrowska. To nie spodobało się diwie i weszła z nią w dyskusję. Teraz Górniak wyznała, że „dopóki żyje, nie da się zaszczepić”. 

Edyta Górniak o szczepieniu 

Diwa postanowiła udzielić wywiadu portalowi wrealu24.pl, co już na wstępie dziwi - jest to powiem portal prawicowy, a gwiazda znana jest z popierania środowisk LGBT. Mimo to, na wstępnie, zastrzegła, że nie chce być szufladkowania i że każdy ma prawo do swoich własnych poglądów. Rozmowa, jak można się domyślić, dotyczyła koronawirusa. Jak się okazuje - gwieździe nie podobają się obostrzenia, które wprowadza rząd i twierdzi, że jest to sposób na kontrolowanie ludności, a nie sposób na walkę z chorobą. W dalszej części wypowiedziała się o szczepionce, która jeszcze nie powstała: 

Dopóki żyję, nie dam się zaszczepić. Jeśli to będzie przymusowe, to przysięgam, jak tutaj stoję, że wolę odejść z tego świata niż dać komukolwiek wstrzyknąć w mój organizm cokolwiek, czego ja nie znam i nie posiadam wiedzy, żeby pójść do laboratorium i analitycznie sprawdzić, co zostaje wprowadzone do mojej krwi. Ponieważ nie posiadam takiej wiedzy i nie mam możliwości weryfikacji, to ja nie pozwolę mojemu dziecku się zaszczepić i sama się nie zaszczepię. Jeśli to będzie oznaczało zagładę dla nas, to trudno

 

  Zobacz także  


W dalszej części opowiedziała o tym, że maseczki są powodem duszności i odcinania się od świeżego powietrza. Powiedziała, jak radzi sobie z tym, aby żyć w zdrowiu. Wszystko przypisuje… sile pozytywnego myślenia: 

Jak wierzę w to, że jestem zdrowa, to jestem zdrowa, a jak wierzę, że za chwilę umrę na chorobę zakaźną, to wprowadzę taki program do mózgu, że rozprowadzi tę informację po całym organizmie i wywoła komórki rakowe.

Cóż, Pani Edyto, nie jesteśmy pewni do końca, czy to działa w ten sposób… Warto jednak podejść do słów gwiazdy z pewną rezerwą i przymrużeniem oka. Dbajcie o siebie i słuchajcie informacji jedynie ze sprawdzonych źródeł! 




Dodaj komentarz



Zdziwiony 12-05-2020

Co to w ogóle za kretyńskie sugestie, że nie jesteście pewni? To jest dziennikarstwo, które ma być wyważone i neutralne? Od razu wskazujecie i osądzacie? Sprawdzone źródła? czyli jakie? Te niedorozwinięte matoły z (nie)rządu? To jest dla Was sprawdzone źródło? Nie jestem za tępym naśladowaniem nikogo, ale może warto nieraz posłuchać drugiej strony, a nie bezmyślnie wierzyć w to co mówi minister bez maski na pysku, sugerując przy okazji, że Polacy go nie słuchają...