Zenek nic o tym nie wiedział

Przykry incydent na koncercie Martyniuka. Jego ochroniarz złamał rękę fance

Redakcja PinkWall | 16-03-2020 | skomentuj

Przykry incydent na koncercie Martyniuka. Jego ochroniarz złamał rękę fance

AKPA

Oceń


Zenek Martyniuk jest polskim muzykiem disco-polo, którego uwielbia przynajmniej pół Polski. Gwiazdor doczekał się filmu o sobie, a TVP najwidoczniej pokłada w Martyniuku wiele nadziei, bo promują go niemalże na każdym kroku. Swego czasu pisaliśmy o tym, że „król disco polo” doczekał się nawet gry ze sobą w roli głównej. Niestety, nad muzykiem zawisły czarne chmury – a wszystko to przez jedną z fanek, którą spotkała niebywała przykrość na jednym z koncertów w Poznaniu.

Wszystkiemu winni są ochroniarze, którzy pilnowali strefy VIP podczas koncertu.

Przykry incydent na koncercie Zenka

Jedna z fanek Zenka Martyniuka, podczas koncertu, zgubiła swoją mamę. Rozgorączkowana szukała jej w tłumie, ale niestety nie mogła jej dostrzec. Postanowiła więc, że wejdzie do, niedozwolonej dla niej, strefy VIP skąd był znacznie lepszy widok. Ochroniarze koncertu zareagowali natychmiast – skuli uczestniczkę koncertu kajdankami. Tak mocno wykręcili jej rękę, że ją złamali.

W Głosie Wielkopolskim fanka powiedziała:

Wykręcili mi rękę do założenia kajdanek, zabolało. Szarpałam się, ale to był odruch bezwarunkowy. W pewnym momencie poczułam ból w okolicach łokcia. Krzyknęłam, żeby mnie puścić, bo złamali mi rękę. Ona była luźna. Mimo to złapali mnie jeszcze raz i ponownie próbowali założyć kajdanki.

  Zobacz także  


Obie strony zdarzenia, czyli kobieta i ochrona, przerzucają się oskarżeniami i winą, za uszczerbek na zdrowiu. Nikomu nie postawiono zarzutów, ale w prokuraturze toczą się równolegle dwie sprawy:

Postępowanie z zawiadomienia pracowników ochrony toczy się pod kątem gróźb karalnych i naruszenia ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Drugie postępowanie jest prowadzone pod kątem naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia. Zostało ono potwierdzone w dokumentacji medycznej, z której wynika, że doszło do złamania

- powiedziała rzeczniczka wielkopolskiej policji.

Zenek Martyniuk z kolei podkreślił, że nie wie jak to skomentować, bo nie wie jak to przebiegało, a nawet nie wiedział, że w ogóle taka sytuacja miała miejsce.

Co sądzicie o tej sprawie?




Dodaj komentarz