Pokazał wiele dowodów

Justin Bieber oskarżony o molestowanie seksualne. Odniósł się do sprawy

Redakcja PinkWall | 23-06-2020 | skomentuj

Justin Bieber oskarżony o molestowanie seksualne. Odniósł się do sprawy

flickr.com

Oceń


Justin Bieber ostatnie lata miał dość ciężkie. W 2013 i 2014 roku wokalista przesadzał z alkoholem, a z powodu nieumiejętności opanowania się - kilkakrotnie został nawet aresztowany. W wywiadach, które udziela teraz, często wspomina ten czas i nazywa go jednym z najtrudniejszych. Muzykowi udało się uporać z przeszłością, która jednak co i rusz powraca. Nikt jednak nie spodziewał się, że Justin Bieber zostanie oskarżony o molestowanie seksualne. Głos w tej sprawie zabrał już piosenkarz. 

Justin Bieber i oskarżenia o molestowanie

Niedawno to niejaka Gabby oskarżyła aktora filmu „Gwiazd naszych wina” - Ansela Elgorta - o wykorzystanie seksualne. W mediach pojawiały się również fałszywe oskarżenia o molestowanie na… gwiazdach serialu „Riverdale”. Teraz anonimowo napisano, że Justin Bieber miał 9 marca 2014 roku molestować kobietę w hotelu Four Seasons w Teksasie. 

Danielle miała zostać zaproszona ze swoimi koleżankami do hotelu po koncercie Justina w Austin. Ten miał przejść z kobietą do osobnego pokoju i tam ją wykorzystać. Do zdarzenia miało dojść, kiedy wokalista miał 20, a kobieta 21 lat. 

 

  Zobacz także  


Tweet został już co prawda usunięty, ale Bieber postanowił odnieść się do tych zarzutów: 

Zwykle nie zajmuję się takimi sprawami, ponieważ przez całą karierę spotykałem się przypadkowymi oskarżeniami, ale po rozmowie z żoną i zespołem postanowiłem dziś wieczorem wypowiedzieć się na ten temat. W ciągu ostatnich 24 godzin pojawił się nowy tweet, który opowiedział historię o wykorzystywaniu seksualnym 9 marca 2014 roku w hotelu Four Seasons w Austin w Teksasie. Chcę postawić sprawę jasno. W tej historii nie ma prawdy. Na dowód pokażę, że nigdy nie byłem obecny w tamtej lokalizacji.

W swoich publikacjach Bieber udowodnił, że 9 marca 2014 roku był w Austin, ale… z Seleną Gomez. Przedstawił m.in. rachunki za inny hotel i ma świadków, którzy potwierdzą, że tego dnia nie był w Four Seasons, a korzystał z Airbnb. 

Trudno będzie odrzucić takie dowody, które niewątpliwie obaliły krzywdzące zarzuty. 




Dodaj komentarz